JAK PRACUJĘ

Pomysł na stronę i taką formę pracy powstał przede wszystkim w oparciu o moje 14to letnie doświadczenie w pracy terapeutycznej online.
Obserwowałam jakie czynniki wpływają na to, żeby praca nad trwałą zmianą była po pierwsze skuteczna, a po drugie odbyła się w miarę sprawnie i szybko.
Żyjemy w czasach, w których wszystko przyspiesza i coraz bardziej jesteśmy skoncentrowani na tym, żeby pojawiały się rezultaty, a terapia prowadzona w tzw. tradycyjnym paradygmacie jest mało dynamiczna, opiera się prawie w 100% na rozmowie i trwa zazwyczaj kilka, jeśli nie kilkanaście lat.
Ale nie musi tak być. I wcale nie oznacza to, że będzie to praca powierzchowna.

Uważa się, że psychoterapia pozwala zamknąć przeszłość, coaching wykreować przyszłość. Ja chciałabym, żebyśmy zatrzymali się w tu i teraz, popatrzyli wspólnie na Twoje życie i rozpoznali w nim różne jakości – niektóre sprawy, które ściągają Cię w przeszłość i takie, które blokują przed pójściem do przodu. Wbrew pozorom to nie jest to samo. Jestem typowym praktykiem, nie interesuje mnie teoria, jeśli jest przede wszystkim teorią. Interesuje mnie to, co się sprawdza i co rzeczywiście działa, nawet jeśli dla każdego to będzie cos innego. Jestem nastawiona na rezultaty, głęboką transformację oraz pracę i zaangażowanie osoby, która się do mnie zwraca.
Wierzę w to, że na najgłębszym poziomie każdy z nas jest potężną, wspaniałą istotą, o możliwościach, których nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić. Moja droga to wsparcie w urzeczywistnieniu tej wspaniałości w sobie i w Tobie.

Filary, na których opieram swoje podejście

Rozwój świadomości to absolutna podstawa. Uważność i bezustanne podnoszenie świadomości wejdzie Ci w nawyk, zaczniesz postrzegać życie z zupełnie nowej perspektywy, która przynosi uwolnienie i spokój David Hawkins powiedział, że wystarczy, że uświadomimy sobie pewne sprawy, a już ten akt wystarczy, by procesy uzdrawiające wewnątrz nas same zaczęły doprowadzać nasz system do najlepszego dla nas stanu. To tylko podkreśla naszą wewnętrzną moc i rolę samej świadomości jako tego, czym na najgłębszym poziomie jako istoty jesteśmy. Staram się więc jak najwięcej uświadomić, nauczyć, pokazać, wyjaśnić zagadnienia, o których do tej pory nie mieliście pojęcia. Nie tylko mechanizmów, które stoją za plecami naszych zachować, uczuć, problemów, procesów, ale również tego jak działa rzeczywistość, wszechświat, którego jesteśmy nieodłączną częścią, który bezustannie pozostaje z nami w wielowymiarowej komunikacji. Nie tylko uczę zmiany przekonań, na których zbudowane jest wszystko, co widzimy w wyświetlającym się hologramie materialnego świata, ale pokazuję jak dokładnie zbudowane są programy, na których opiera się całe nasze działanie i jak skutecznie je rozbroić i zamienić na te, które będą bardziej wspierać nas w osiąganiu naszych celów.
Autentyczna i mocna relacja z samym sobą jest dobrą i stabilną podstawą relacji z innymi, a przede wszystkim źródłem inspiracji i zapomnianych lub wypartych pragnień. Stanowi wewnętrzną siłę i oparcie, abyś mógł stać się w pełni sobą, nawet jeśli dzisiaj nie wiesz kto to dokładnie jest. Wszystko jest w tobie. Nie potrzebujesz niczego innego. Przyczyny, wskazówki, odpowiedzi, najlepsze jakości. Jedyne, czego Ci trzeba to odzyskać kontakt z Twoim najgłębszym sobą, uzdrowić więź, przez którą płynie najsilniejsza energia, którą patetycznie nazywają „miłością”, a która tak naprawdę jest tworzywem, z którego zbudowane jest wszystko, co znasz. I co lepsze – nie jesteś od niej wcale oddzielony, tylko tak „myślisz”
Odpowiedzialność za swoje życie każdy z nas jest kreatorem tego, co mu się wydarza, czy tego chce, czy nie. Mam tu na myśli nasze emocje, uczucia, przekonania, relacje i różne życiowe sytuacje. Kiedy stawiamy się w pozycji „ofiary” – nawet jeśli nie chcemy tego tak nazywać – to „inni” są odpowiedzialni za to, co nas spotyka; rodzice, partnerzy, znajomi, szef, rząd, ludzie na ulicy… Wtedy to nie my aktywnie tworzymy nasze życie, ale jesteśmy tylko jego biernym uczestnikiem, który jak patyk rzucony w rzekę płynie tam, gdzie ona go zabierze. Ja, uczę odpowiedzialności za wszystko, co Ci się przydarza. Tylko wtedy, gdy ją weźmiesz możesz coś zmienić. No bo w końcu to Ty tworzysz swoje życie, czy ktoś inny? Albo jesteśmy w pozycji ofiary, albo bierzemy się do roboty i wracamy w swoje pole mocy.
Świadoma komunikacja jako narzędzie bycia w relacji ze światem i innymi ludźmi oraz adekwatny sposób wyrażania siebie Z mojego doświadczenia wynika, że większość konfliktów na jakimś poziomie bierze się z problemów w komunikacji. Odpowiadają one również często za nasze wewnętrzne cierpienie, gdy kuleje komunikacja z samym sobą i np. zbyt często ulegamy interpretacjom lub własnym projekcjom, które bierzemy za pewnik.
nie nazywam ich „pozytywnymi i negatywnymi”, emocję mogą być przyjemne i trudne, ale wszystkie są dla nas, mają nam służyć, a my czerpać z ich bogactwa i dobrodziejstwa oraz ogromnego potencjału jaki mają zarówno w blokowaniu nas, jak i manifestowaniu tego, czego pragniemy. Dodatkowo, emocje mają ogromny potencjał energetyczny i zmiana zazwyczaj wiąże się ze skontaktowaniem się z nimi i uwolnieniem ich, tym bardziej, że praca z przekonaniami nie może być skuteczna, jeśli odbywa się z pominięciem emocji.
świat jest taki, jaki myślisz, że jest (Huna), jeśli to, co widzisz wokół siebie Ci nie pasuje – trzeba zmienić swój sposób myślenia. Wszystko bazuje na przekonaniach. Nie ma czegos takiego jak „obiektywna rzeczywistość” ZAWSZE jest jakiś obserwator (dla tych, którzy nie wiedza o co chodzi odsyłam do fizyki kwantowej 😊) Każdy z nas tworzy swój świat w oparciu o swoje przekonania i każdy ma rację, bo tak naprawdę rzeczywistość każdego z nas jest trochę, a czasem nawet bardzo – inna
paradoksalnie, żeby coś zmienić – najpierw musimy zaakceptować to, że jesteśmy w punkcie, w którym jesteśmy. Nie da się ruszyć do przodu, jeśli dobrze nie poczujemy punktu, w którym się znajdujemy. Zgoda na to, co mamy nie oznacza, że nie chcemy tego zmienić. Oznacza tylko to, że nie szarpiemy się z tym, co jest wokół nas, zużywając na to masę energii. Zgadzamy się na to, żeby tak naprawdę uwolnić się od tego i przebaczyć sobie, że tam jesteśmy.
Jeśli to „ktoś” nas przysyła, bo widzi potrzebę, żebyśmy coś przepracowali, a my nie czujemy na to ani otwartości ani nie mamy takiej chęci – nic z tego nie będzie. Bywa, że piszą do mnie osoby, które ktoś przysłał. Tzn. partner, partnerka, czasem rodzic lub znajomy, zatroskany tym, co się dzieje, namawiają, aby porozmawiać z psychologiem. Niestety to tak nie działa 😊 Czasem jest tak, że to tylko oni widzą jakiś problem w zachowaniu danej osoby, albo jest im z czymś trudno i uważają, że jeśli wyślą ją do psychologa, czy seksuologa, to ten ją „naprawi” i to w dodatku w taki sposób, jak oni by sobie życzyli 😊 W takich sytuacjach, zapraszam na rozmowę tę osobę, która chce kogoś zgłosić, bo to przecież jej jest z czymś trudno. Nie znaczy to tym samym, że „coś jest z nią nie tak” – ale nie możemy zmieniać innych ludzi, dlatego, że jest nam z nimi niewygodnie, nawet jeśli jesteśmy czymś zaniepokojeni. Innym rozwiązaniem, jest wówczas umówienie się na spotkanie wspólnie. Być może chodzi o problemy w komunikacji, albo jakieś inne elementy relacji.

1. Rozwój świadomości

Rozwój świadomości to absolutna podstawa. Uważność i bezustanne podnoszenie świadomości wejdzie Ci w nawyk, zaczniesz postrzegać życie z zupełnie nowej perspektywy, która przynosi uwolnienie i spokój David Hawkins powiedział, że wystarczy, że uświadomimy sobie pewne sprawy, a już ten akt wystarczy, by procesy uzdrawiające wewnątrz nas same zaczęły doprowadzać nasz system do najlepszego dla nas stanu. To tylko podkreśla naszą wewnętrzną moc i rolę samej świadomości jako tego, czym na najgłębszym poziomie jako istoty jesteśmy. Staram się więc jak najwięcej uświadomić, nauczyć, pokazać, wyjaśnić zagadnienia, o których do tej pory nie mieliście pojęcia. Nie tylko mechanizmów, które stoją za plecami naszych zachować, uczuć, problemów, procesów, ale również tego jak działa rzeczywistość, wszechświat, którego jesteśmy nieodłączną częścią, który bezustannie pozostaje z nami w wielowymiarowej komunikacji. Nie tylko uczę zmiany przekonań, na których zbudowane jest wszystko, co widzimy w wyświetlającym się hologramie materialnego świata, ale pokazuję jak dokładnie zbudowane są programy, na których opiera się całe nasze działanie i jak skutecznie je rozbroić i zamienić na te, które będą bardziej wspierać nas w osiąganiu naszych celów.

2. Autentyczna i mocna relacja z samym sobą

Autentyczna i mocna relacja z samym sobą jest dobrą i stabilną podstawą relacji z innymi, a przede wszystkim źródłem inspiracji i zapomnianych lub wypartych pragnień. Stanowi wewnętrzną siłę i oparcie, abyś mógł stać się w pełni sobą, nawet jeśli dzisiaj nie wiesz kto to dokładnie jest. Wszystko jest w tobie. Nie potrzebujesz niczego innego. Przyczyny, wskazówki, odpowiedzi, najlepsze jakości. Jedyne, czego Ci trzeba to odzyskać kontakt z Twoim najgłębszym sobą, uzdrowić więź, przez którą płynie najsilniejsza energia, którą patetycznie nazywają „miłością”, a która tak naprawdę jest tworzywem, z którego zbudowane jest wszystko, co znasz. I co lepsze – nie jesteś od niej wcale oddzielony, tylko tak „myślisz”

3. Odpowiedzialność za swoje życie

Każdy z nas jest kreatorem tego, co mu się wydarza, czy tego chce, czy nie. Mam tu na myśli nasze emocje, uczucia, przekonania, relacje i różne życiowe sytuacje. Kiedy stawiamy się w pozycji „ofiary” – nawet jeśli nie chcemy tego tak nazywać – to „inni” są odpowiedzialni za to, co nas spotyka; rodzice, partnerzy, znajomi, szef, rząd, ludzie na ulicy… Wtedy to nie my aktywnie tworzymy nasze życie, ale jesteśmy tylko jego biernym uczestnikiem, który jak patyk rzucony w rzekę płynie tam, gdzie ona go zabierze. Ja, uczę odpowiedzialności za wszystko, co Ci się przydarza. Tylko wtedy, gdy ją weźmiesz możesz coś zmienić. No bo w końcu to Ty tworzysz swoje życie, czy ktoś inny? Albo jesteśmy w pozycji ofiary, albo bierzemy się do roboty i wracamy w swoje pole mocy.

4. Świadoma komunikacja

Świadoma komunikacja jako narzędzie bycia w relacji ze światem i innymi ludźmi oraz adekwatny sposób wyrażania siebie. Z mojego doświadczenia wynika, że większość konfliktów na jakimś poziomie bierze się z problemów w komunikacji. Odpowiadają one również często za nasze wewnętrzne cierpienie, gdy kuleje komunikacja z samym sobą i np. zbyt często ulegamy interpretacjom lub własnym projekcjom, które bierzemy za pewnik.

5. Praca z emocjami

Nie nazywam ich „pozytywnymi i negatywnymi”, emocję mogą być przyjemne i trudne, ale wszystkie są dla nas, mają nam służyć, a my czerpać z ich bogactwa i dobrodziejstwa oraz ogromnego potencjału jaki mają zarówno w blokowaniu nas, jak i manifestowaniu tego, czego pragniemy. Dodatkowo, emocje mają ogromny potencjał energetyczny i zmiana zazwyczaj wiąże się ze skontaktowaniem się z nimi i uwolnieniem ich, tym bardziej, że praca z przekonaniami nie może być skuteczna, jeśli odbywa się z pominięciem emocji.

6. Zmiana przekonań

Świat jest taki, jaki myślisz, że jest (Huna), jeśli to, co widzisz wokół siebie Ci nie pasuje – trzeba zmienić swój sposób myślenia. Wszystko bazuje na przekonaniach. Nie ma czegos takiego jak „obiektywna rzeczywistość” ZAWSZE jest jakiś obserwator (dla tych, którzy nie wiedza o co chodzi odsyłam do fizyki kwantowej 😊) Każdy z nas tworzy swój świat w oparciu o swoje przekonania i każdy ma rację, bo tak naprawdę rzeczywistość każdego z nas jest trochę, a czasem nawet bardzo – inna

7. Zgoda i akceptacja

Paradoksalnie, żeby coś zmienić – najpierw musimy zaakceptować to, że jesteśmy w punkcie, w którym jesteśmy. Nie da się ruszyć do przodu, jeśli dobrze nie poczujemy punktu, w którym się znajdujemy. Zgoda na to, co mamy nie oznacza, że nie chcemy tego zmienić. Oznacza tylko to, że nie szarpiemy się z tym, co jest wokół nas, zużywając na to masę energii. Zgadzamy się na to, żeby tak naprawdę uwolnić się od tego i przebaczyć sobie, że tam jesteśmy.

8. Gotowość do zmiany

Jeśli to „ktoś” nas przysyła, bo widzi potrzebę, żebyśmy coś przepracowali, a my nie czujemy na to ani otwartości ani nie mamy takiej chęci – nic z tego nie będzie. Bywa, że piszą do mnie osoby, które ktoś przysłał. Tzn. partner, partnerka, czasem rodzic lub znajomy, zatroskany tym, co się dzieje, namawiają, aby porozmawiać z psychologiem. Niestety to tak nie działa 😊 Czasem jest tak, że to tylko oni widzą jakiś problem w zachowaniu danej osoby, albo jest im z czymś trudno i uważają, że jeśli wyślą ją do psychologa, czy seksuologa, to ten ją „naprawi” i to w dodatku w taki sposób, jak oni by sobie życzyli 😊 W takich sytuacjach, zapraszam na rozmowę tę osobę, która chce kogoś zgłosić, bo to przecież jej jest z czymś trudno. Nie znaczy to tym samym, że „coś jest z nią nie tak” – ale nie możemy zmieniać innych ludzi, dlatego, że jest nam z nimi niewygodnie, nawet jeśli jesteśmy czymś zaniepokojeni. Innym rozwiązaniem, jest wówczas umówienie się na spotkanie wspólnie. Być może chodzi o problemy w komunikacji, albo jakieś inne elementy relacji.

Moje podejście

Żeby lepiej zrozumieć powody, dla których przestaję pracować terapeutycznie, a jednocześnie moje podejście nie jest tradycyjnym coachingiem – poniżej krótkie zestawienie czym różni się jedno od drugiego.

Terapia

Coaching

Moje podejście

Terapeuta występuje jako Ekspert, który „wie lepiej”
Coach i klient są partnerami.
Jesteśmy partnerami, każdy opiekuje się sam sobą, spełniam rolę nauczyciela i pomocnej dłoni.
Klient/ pacjent stawia się niekiedy jako „chory” np. na depresję, chorobę alkoholową, a terapia ma leczyć różnego rodzaju zaburzenia i problemy.
Coaching nie diagnozuje ani nie leczy zaburzeń.
Niczego tu nie leczymy, bo myślenie o sobie jako o „chorym” powoduje wejście w pole ofiary (choroby) - mogę zdiagnozować problem, -wyjaśnić schemat za nim stojący - pomóc w dobraniu odpowiednich narzędzi do samodzielnej pracy -podpowiedzieć jakie zewnętrzne metody mogą pomóc (a często do tego zachęcam, bo życie toczy się „w realu”, a nie online 😊)
Pojawia się często postawa „wylecz mnie, jestem chory, pochyl się nade mną, cos jest ze mną nie tak”. Terapeuta stwarza przestrzeń na przyjęcie trudnych emocji, z którymi przychodzi dana osoba
- Szukanie możliwości, -znacznie płytsza praca, - nastawienie na rozwiązania i cele - nie ma miejsca na trudne emocje, koncentrujemy się na działaniu
Wchodzimy w proces głębiej, ponieważ bez transformacji nie ma trwałej zmiany. Nie zagłębiamy się w emocje na sesji, ponieważ uczę tego, jak radzić sobie z emocjami samemu Bardzo mocno stawiamy za branie odpowiedzialności za to, co się nam w życiu przydarza i na samodzielność Ważna jest gotowość do pracy własnej, a nie przerzucanie tej odpowiedzialności na mnie
Nastawienie na korygowanie objawów zaburzeń i dysfunkcji
Nastawienie na doskonalenie poczucia pełni życia
Moje założenie jest takie, że każdy z nas JEST idealny taki, jaki jest i ma pełnię potencjału do szczęśliwego życia. Jedynym problemem jest to, że na skutek negatywnych przekonań (często tkwiących w podświadomości) odcięliśmy się od tego źródła, więc praca polega m.in. na tym, żeby zmienić te negatywne przekonania
Nacisk na relacje
Nacisk na jednostkę
Najważniejsza jest relacja z samym sobą, pozostałe relacje są jej lustrzanym odbiciem
Często wieloletnia praca
Zazwyczaj z góry założona ilość spotkań (5-10)
Każdy pracuje w swoim tempie, tyle ile potrzebuje i każdy jest wolny, więc może przerwać pracę, wtedy kiedy tak zdecyduje. Moim celem jest aby - praca przebiegała dynamicznie z pełnym zaangażowaniem i wykorzystaniem czasu (zadaję prace domowe) - nie trwała zbyt długo (zazwyczaj kilka miesięcy) - o tym, czy - problem zostanie rozwiązany i kiedy to się stanie – decydujesz Ty
Psychoterapia pozwala zamknąć przeszłość,
Coaching pomaga wykreować przyszłość
Nie ma przyszłości bez rozprawienia się z przeszłością, ponieważ jesteśmy dzisiaj tym, kim jesteśmy z powodu tego, co wydarzyło się w przeszłości. I zdecydowanie zrozumienie tego, co nas warunkuje mocno przyspiesza proces, choć nie musi ono przyjść po latach. żyjemy jednak dzisiaj i największy potencjał energetyczny ma dla nas dzisiaj (przeszłość i przyszłość to tylko mentalne konstrukty, które realnie nie istnieją), a więc pracujemy przede wszystkim na tym, co pojawia się DZISIAJ